co prawda już po walentynkach ale dla mnie walentynki są zawsze bo jesteś moim światełkiem w ciemności
17 lut 2010
16 lut 2010
9 lut 2010
365
...minął rok, dokładnie 365 dni odkąd to wszystko się skończyło. Teraz myślę że to dobrze. Żałuję tylko że przez ten cały czas nie pisałam bloga (stary skasowałam - jak zawsze działam pod wpływem emocji). Mam czasem ochotę spojrzeć na to wszystko jeszcze raz, a przede wszystkim spojrzeć na Siebie -tamtą, minioną... choć może tak naprawdę nie miało by to dziś sensu.
Przez ten czas nauczyłam się tak naprawdę jednej rzeczy. Cokolwiek się dzieje, cokolwiek nas spotyka, żadne z tych zdarzeń nie jest końcem, definitywnym końcem. I nawet jeśli w danej chwili wydaje się że już wszystko przepadło a tunel przed nami jest zupełnie ciemny i bez wyjścia to przyjdzie jednak taki moment gdy wyjdziemy z ciemności. W najmniej spodziewanym momencie...
8 lut 2010
niesprawiedliwość...
Nie ma jednak sprawiedliwości. Nie powinnam narzekać na swoje obecne życie, bo tak naprawdę nic mi nie brakuje, jednak w pewnych kwestiach życie jest nie fair.
Dobroć za dobroć. Zło za zło. Smutek za smutek... itd.
Czemu ktoś kto rani innych, zmienia ich życie całkowicie i wywraca do góry nogami, czemu ktoś kto w zupełności nie liczy się z uczuciami innych i nie ma nawet odwagi by wziąć na siebie odpowiedzialność za własne, wyrządzone przez siebie zło - czemu ktoś taki idzie dalej, bez przeszkód przez życie, odnosi sukcesy i realizuje własne ambicje?? Czemu? Być może nie powinno się nikomu życzyć źle i wcale nie zamierzam tego robić... Nie ma jednak w tym wszystkim żadnej sprawiedliwości.
Myśl, że gdzieś tam, właśnie taka osoba żyje sobie jak gdyby nigdy nic, zadowolona i dumna z siebie, nie zaprzątająca sobie głowy innymi, eliminująca bez skrupułów osoby zbędne jej i nie przydatne - myśl ta nie daje mi spokoju i budzi złość... nie umiem ani tego ogarnąć anie tego opisać... to jest jak cierń tkwiący w moim wnętrzu i zadający ból od środka.
Boli mnie ta niesprawiedliwość
28 sty 2010
22 sty 2010
Dlaczego tak jest,
że życie sprawia Ci zawód.
Ty jesteś dobra a ono dla Ciebie nie.
A może to Twoja wina.
Może Ty jesteś zła
a ono tylko Ci pomaga być jeszcze gorszym.
Nigdy się nie dowiesz jak jest naprawdę.
Twoim przeznaczeniem jest żyć w niewiedzy.
Nikt nie zna swojej przyszłości
to dlaczego Ty masz ją znać.
Nie jesteś na tyle święta,
aby było Ci przypisane znać
kiedy i w jaki sposób umrzesz.
Nawet o tym nie zdajesz sobie sprawy,
ale niewiedza jest lepsza.
znalezione na flog.pl, napisała AnuŚ (http://dajmilizaka.flog.pl/wpis/827736/)
coś w tym jest niestety...........................................................
Ty jesteś dobra a ono dla Ciebie nie.
A może to Twoja wina.
Może Ty jesteś zła
a ono tylko Ci pomaga być jeszcze gorszym.
Nigdy się nie dowiesz jak jest naprawdę.
Twoim przeznaczeniem jest żyć w niewiedzy.
Nikt nie zna swojej przyszłości
to dlaczego Ty masz ją znać.
Nie jesteś na tyle święta,
aby było Ci przypisane znać
kiedy i w jaki sposób umrzesz.
Nawet o tym nie zdajesz sobie sprawy,
ale niewiedza jest lepsza.
znalezione na flog.pl, napisała AnuŚ (http://dajmilizaka.flog.pl/wpis/827736/)
coś w tym jest niestety...........................................................
Subskrybuj:
Posty (Atom)

