26 sie 2010

Beautiful Arizona Dream

http://i37.tinypic.com/2l91p4z.jpg
http://i37.tinypic.com/nyzr5s.jpg
http://i34.tinypic.com/14iehdh.jpg

Anja Rubik, H&M Magazine Autumn 2010

Sesja z Anją Rubik w jesiennym magazynie H&M... Niby niepozorna i prosta a niesamowicie mi się spodobała. Surowa, chłodna, z odrobiną indiańskich inspiracji. Właśnie takie klimaty przywodzą mi na myśl co raz bardziej zbliżającą się jesień. Uwielbiam jesień!! Nic na to nie poradzę. Może to dlatego że urodziny mam na jesieni. Trudno powiedzieć... Ale tak właśnie jest i nic na to nie można poradzić :) 
Inna sprawa że za sprawą tych zdjęć naszła mnie ochota na proste, nieskomplikowane a za to ciepłe ubrani w naturalnych kolorach. A jak! Tak więc ubierzmy ciepłe swetry, zarzućmy  poncza, załóżmy wygodne, mocne buty, do tego niezniszczalne jeansy i indiańskie wisiorki. W końcu idzie jesień!! :)

25 sie 2010

j'adore

http://4.bp.blogspot.com/_nNq7XAm9jGY/TC1PrMT4xsI/AAAAAAAAAY4/6Ddd6QK6JDk/s1600/BritanyTampa1.jpg
http://www.paranaiv.no/files/images/pnv_jonathan_leder_2_03.jpg
http://www.paranaiv.no/files/images/pnv_jonathan_leder_2_01.jpg
http://www.paranaiv.no/files/images/jonathan_leder_01.jpg
http://www.paranaiv.no/files/images/jonathan_leder_14.jpg

Pokochałam te zdjęcia od pierwszego wejrzenia. Są nieco nie poprawne, erotyczne i niewątpliwie mają w sobie jakiś ulotny klimat. Jakby robione z ukrycia, podpatrywane... Jak dla mnie rewelacyjne!
Na pierwszej fotografii - Britney Nola - jej zdjęcia są po prostu świetne, przywodzą mi na myśl mroczne filmy Davida Lynch'a (na jakiejś stronie ktoś napisał o niej: "She looks like a mix between Kim Wilde and Gia"- to zdanie bardzo mi się spodobało i chyba pasuje tu idealnie). Jeśli tylko nie zapomnę na pewno jeszcze wrócę do Britney ;)

photo by Jonathan Leder

24 sie 2010

This is me

http://fc02.deviantart.net/fs47/f/2009/216/4/6/fcfcj_by_stefa_zozokovich.jpg
http://fc02.deviantart.net/fs47/f/2009/218/4/1/sNnS_by_stefa_zozokovich.jpg

...wszystko jest tak jak trzeba i nie ma powodów do narzekań... jest jednak we mnie pewna doza egoizmu, która każe mi iść własną drogą i pilnować swoich spraw. Myślę że nigdy się to nie zmieni. Zawsze tak będzie. Jestem jednak trochę właśnie jak Ann która ciągle chodzi własnymi ścieżkami (jak kot)... Nie wiem czy to źle, należy jednak pamiętać żeby nie przekroczyć tej cienkiej linii za którą pozostaje już tylko bezgraniczna samotność...
(zawsze byłam i będe "moja", "swoja"...)

stefa-zozokovich.

21 sie 2010

19 sie 2010

Holidays reflections part 3 - The End...


Tak więc wakacje powoli dobiegają końca... I pomyśleć że jeszcze wczoraj późnym popołudniem spacerowaliśmy w Gdańsku i patrzyliśmy na morze w Gdyni. Czas płynie nam tam tak dobrze ale i niewyobrażalnie szybko, zbyt szybko... Już tęsknie za tymi wszystkimi miejscami i ludźmi też - poznaliśmy tam sporo cudownych osób do których miło zawsze się wraca :)
Mam nadzieję że kiedy znów tam wrócimy będę miała już swój wymarzony aparat! :-))
PS. Teraz tylko muszę wyciągnąć od P. zdjęcia które są na jego telefonie...

12 sie 2010

She is beautiful

http://i69.photobucket.com/albums/i56/minjoojoo/carmennnn.jpg

Carmen Solomons

5 am

Lubię siedzieć w domu sama o piątej nad ranem. Lubię delektować się tymi chwilami tylko dla siebie, kiedy nic ani nikt mi nie przeszkadza. Lubie słuchać muzyki - bo wtedy najlepiej ją słychać. Lubie zapach powietrza, bo wtedy jest najbardziej rześkie i czyste. Lubie smak kawy o tej porze, bo smakuje najlepiej i wprowadza mnie w błogi nastrój, jeszcze nie budzi a delikatnie kołysze... To wszystko jest takie przyjemne... Przypominają mi się wakacje które spędzałam u babci, często właśnie w ten sposób witałam każdy kolejny, letni dzień: odrobiną spokojnej muzyki i poranną kawą na schodach przed domem. Patrzyłam jak zaczyna się dzień i marzyłam żeby czas zatrzymał się choć na trochę. A potem jakby nigdy nic wracałam do łóżka i zasypiałam pozostawiając w tajemnicy dla wszystkich te chwile spędzone sam na sam z początkiem dnia.......
:)

11 sie 2010

Holidays reflections part 2 - 45 days of summer


Myślę że w jakiejś innej rzeczywistości mieszkam nad morzem. Spaceruje brzegiem plaży i bez końca patrze na zachody słońca. I gdyby tak jeszcze lato trwało ciut dłużej.
A zostało już tylko 45 dni !:) niby to jeszcze trochę ale znając naszą pogodę ta sielanka szybko może się skończy...
W tle zmartwienia (o coś, o kogoś) które wcale martwić nie powinny.

5 sie 2010

dziś bez tytułu....

............i wszystko ciągle mnie zaskakuje i mam takie poczucie że muszę się modlić żeby nić nie popsuć i żeby wszystko dobrze było. Bo wcale nie jest łatwe sprawić by życie nas cieszyło, żeby nie było smutku, łez, jakiegoś nawet niewielkiego, głupiego bólu.......
więc nie pozostaje nic innego jak tylko się modlić (i może ewentualnie trzymać kciuki) żeby było dobrze......

2 sie 2010

photostory by Atlanta

http://thecobrasnake.com/guest%20checks/atl%20JPEG/_J4U9144-1.jpghttp://thecobrasnake.com/guest%20checks/atl%20JPEG/_J4U9061-1-1.jpghttp://thecobrasnake.com/guest%20checks/atl%20JPEG/_J4U9292-1-1.jpghttp://thecobrasnake.com/guest%20checks/atl%20JPEG/_J4U9359-1-1.jpg 

bo lato jeszcze się przecież nie skończyło
because summer is not over yet
:)