9 sie 2017

le temps de l'amour

Sycę się ciepłem.
Czekam na deszcz.
I słucham Francoise Hardy.

***

Car le temps de l'amour
C'est long et c'est court
Ça dure toujours
On s'en souvient

On se dit qu'à vingt ans
On est le roi du monde
Et qu'éternellement
Il y aura dans nos yeux
Tout le ciel bleu

C'est le temps de l'amour
Le temps des copains
Et de l'aventure
Quand le temps va et vient
On ne pense à rien
Malgré ses blessures




8 sie 2017

tak jest

Jest pięknie. Ciepło i słonecznie. 
Jest czas na krótkie spodenki i zwiewne sukienki. 
I na lody, i książkę czytaną wieczorem na balkonie.

A ja jestem wyeksploatowana. 
I słysząc  dobre rady, które nijak mają się do mojego życia, jestem gotowa ugryźć. 





3 sie 2017

w pełni

I to jest ten moment kiedy lato przychodzi do nas, w pełni.
Kiedy ciepło jest nawet w cieniu, nawet w nocy i nad ranem.
Kiedy w końcu można odsłonić tyle ciała by jeszcze została odrobina przyzwoitości.
Kiedy do szczęścia wystarcza porcja arbuza i kieliszek chłodnego cydru.

I to jest ten moment kiedy Polak, tradycyjnie zaczyna narzekać.
Na słońce, na upał i że kiedy w końcu się ochłodzi.




2 sie 2017

biegowy lipiec

Lipiec, który zaczął się biegowo gorzej niż źle i nie zapowiadał niczego dobrego, skończył się zaskakująco.

Było więc bieganie w ulewach, pomiędzy burzami, wśród komarów i w skwarze.
Były nowe ścieżki biegowe i powroty do tych dawno nie odwiedzanych.
Były też, własne, małe rekordy.

To był dobry biegowy miesiąc.




1 sie 2017

1944

Pamiętajmy, żebyśmy nigdy (więcej) nie musieli i docenili.
Bo co raz mniej jest głosów żywych, które przypominać nam będą.




26 lip 2017

lapidaria biblioteczne

W dni deszczowe, nasycone wilgocią, lubię zachodzić do biblioteki.
Wyraźniej czuć wówczas zapach książek i bijące od nich ciepło.