Środa to nie jest mój ulubiony dzień tygodnia.
W środę zawszę coś się musi zdarzyć.
Najpierw aparat dał mi do zrozumienia, że jego żywot powoli acz nieubłaganie dobiega końca.
Potem całkiem przypadkiem i niechcący usunęłam kilka niezbędnych rzeczy z laptopa.
...
no comment
17 gru 2014
15 gru 2014
time of year
W piątkowy wieczór siedzę w kuchni, przy uchylonym oknie. Na termometrze +6.
Na zewnątrz szumi wiatr. Być może to pokłosie zuchwałej Aleksandry.
Tutaj nieszkodliwej, jedynie podrywającej do tańca czerstwe liście. Co i
rusz któryś drapie w okno, niczym zwierz próbujący dostać się do
środka.
Dziś zajadam pomarańcze i korzystając z wolnej chwili łupię orzechy na świąteczny sernik. Zanurzam się w myślach. Pierniczki, już dawno upieczone i polukrowane, czekają w pudełku i nabierają świątecznej mocy*. Dean Martin i Franka Sinatra nastrojowo śpiewają o tym, że Święta co raz bliżej, że dzwonią dzwoneczki sań, że śnieg pada a św. Mikołaj jest już w drodze. Rano umyłam okna i powiesiłam czyste firanki.
It's that time of year
When the world falls in love
Every song you hear
Seems to say
"Merry Christmas
May your new year dreams come true"**
Tak oto próbuję wczuć się w klimat.
Idzie mi jednak dość opornie.
Nie czuje, że to grudzień, nie czuję, że Święta co raz bliżej. Jedną połową ciała i duszy, wciąż mocno tkwię otulona jesiennym szalem.
*co roku, zachodzę w głowę się jak to jest, że zaraz po wyjęciu z piekarnika robią się twarde i praktycznie nie jadalne, a w 3 tygodnie później cudnie rozpływają się w ustach :)
**Frank Sinatra, The Christmas WaltzDziś zajadam pomarańcze i korzystając z wolnej chwili łupię orzechy na świąteczny sernik. Zanurzam się w myślach. Pierniczki, już dawno upieczone i polukrowane, czekają w pudełku i nabierają świątecznej mocy*. Dean Martin i Franka Sinatra nastrojowo śpiewają o tym, że Święta co raz bliżej, że dzwonią dzwoneczki sań, że śnieg pada a św. Mikołaj jest już w drodze. Rano umyłam okna i powiesiłam czyste firanki.
It's that time of year
When the world falls in love
Every song you hear
Seems to say
"Merry Christmas
May your new year dreams come true"**
Tak oto próbuję wczuć się w klimat.
Idzie mi jednak dość opornie.
Nie czuje, że to grudzień, nie czuję, że Święta co raz bliżej. Jedną połową ciała i duszy, wciąż mocno tkwię otulona jesiennym szalem.
12 gru 2014
petit cadeau
Od czasu do czasu.
Choćby i mały.
Podarunek od siebie dla siebie.
Umili dzień każdej strudzonej kobiecie.
Choćby i mały.
Podarunek od siebie dla siebie.
Umili dzień każdej strudzonej kobiecie.
5 gru 2014
3 gru 2014
come with me now
Jak się okazało, w moim dość nowoczesnym telefonie*, nie można ustawić własnych dzwonków.
Gdyby się dało, co rano budziłaby mnie najbardziej energetyczna piosenka ostatnich dni.
Kongos, Come With Me Now
*na pewno nie tak nowoczesnym jak myślę, ale ja się nie znam :)
Gdyby się dało, co rano budziłaby mnie najbardziej energetyczna piosenka ostatnich dni.
Kongos, Come With Me Now
*na pewno nie tak nowoczesnym jak myślę, ale ja się nie znam :)
1 gru 2014
sunday
Wstałam później niż chciałam, ale w ciąż z zamiarem pożytecznego wykorzystania wolnego dnia.
Pojechałam więc na zakupy. Po coś dla siebie (bo jak zawsze cierpię na deficyt ciepłych butów, swetrów i majtek, a tu co raz zimniej) i po coś dla bliskich (bo gwiazdka, wiadomo). Jednak w co raz bardziej gęstniejącym tłumie i z co raz większą irytacja nie znalazłam nic na co warto byłoby wydać jakiekolwiek pieniądze.
I gdyby nie to, że przed zakupami spełniłam swój obywatelski obowiązek, mogłabym uznać ten dzień za całkowicie zmarnowany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





