Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

28 paź 2016

październik

Zrobiło się bardzo, bardzo jesiennie.
Kolorowe liście, deszcz i mgły.
A u mnie trochę muzycznie.
Najpierw był Fisz Emade Tworzywo
A teraz Kortez




10 lis 2015

listopad

Kawa pita w biegu, posiłki jedzone gdzieś w przelocie.
I praca od świtu do nocy, bez wytchnienia.
Byłby to układ idealny.

Ale jak na to w życiu bywa, wszystko jest na odwrót.
Pracy jak na lekarstwo.
Kawa paruje nieśpiesznie.  

Za oknem, powoli, w mgłach, deszczu i dżdżu przetacza się listopad. 


4 lis 2015

czas

Tak, tak czas zatacza koło. 
Zima zbliża się nie ubłagalnie.
Co raz dłuższe wieczory i co raz chłodniejsze poranki.
I na prawdę szkoda mi że wkrótce trzeba będzie trasę przez most i park koło szkoły zamienić na nudną bieżnię.
Jak widać polubiłam bieganie.



28 paź 2015

rytuały

Wracam do domu okrężnymi drogami.
Jak dziecko szuram butami w dywanach liści, których jeszcze (na szczęście!) nikt nie grabi.
A potem, cale ich bukiety znoszę do domu.
Układam na parapetach i w wazonach. Upycham w każdy kąt i w każdą książkę.
Jakbym odprawiała jakieś magiczne rytuały.



19 paź 2015

october

Październik okazał się inny niż chcielibyśmy.
Nawet liście nie bardzo chciały spadać z drzew.

A potem nagle, w ciągu jednej, lepkiej i deszczowo-mglistej nocy przyszła jesień.

Dziwna ta tegoroczna jesień. Dziwna.



9 paź 2015

cisza

Jesienią łatwiej o ciszę.



26 lis 2014

listopad

Listopad to nie tylko miesiąc szarości i szybko zapadających wieczorów. 
Smętnych poranków, z których ciężko się wybudzić choćby najczarniejszą kawą.
Dni których, jakby wcale nie było, pochowanych gdzieś po szarych kontach, oblepionych wilgocią i melancholią.
Czekania byle do grudnia.

Listopad może być też miesiącem dobrych wiadomości.


(rokowania są pomyślne)

7 lis 2014

lubię

Lubię listopad*, choć dla niektórych brzmi to jak herezja. 
Mało tego, lubię mgliste i lepkie dni. Ciemne i wypełnione leniwie padającym deszczem - takim drobnym, delikatnym, który nie moczy do ostatniej nitki w kilka minut, ale powolutku, wpełza cichaczem pod ubranie i osiada na skórze. Lubię ten delikatny dreszczyk.
Lubię srebrne krople zawieszone na pajęczynach, łysych gałązek.
Lubię delikatną mgiełkę, która niczym papierosowy dym spowija miasto...

Lubię, lubię, lubię.


W taki dzień jak dziś (choć bez wyżej wspomnianego "dreszczyku", bo jest jednak dość ciepło jak na listopad) powrót do domu jest prawdziwą przyjemnością. Bez wyrzutów sumienia, mogę tą szarością otulić się niczym ciepłym kocem. Mogę zatopić się w odrobinie melancholii i nic-nie-robienia, bez żalu że być może już ostatni tej jesieni, piękny i słoneczny dzień marnuje się za oknem. 
:)


*chociaż wcale nie tak dawno twierdziłam inaczej! - jak to się zmienia :)  

23 paź 2014

postcard

Podczas zakupów w centrum handlowym, dostrzegam stojak z pocztówkami.
Podchodzę zaintrygowana - z daleka mam wrażenie że widzę kartkę na halloween (czyżby to nieco dziwaczne święto aż tak się u nas zadomowiło??).
Gdy jestem blisko, już wiem, że to co przed chwilą wzięłam za pękate dynie, kolorowe liście i świeczki w rzeczywistości okazało się być bombkami i lampkami na bożonarodzeniowej choince. 

...?



8 paź 2014

jesień w mieście

Rozgościła się na dobre. Słońce i liście spadające z drzew.
Sezon ślubny wciąż jeszcze w pełni
 - jedna niedziela, jeden park, siedem par młodych.

Ot, takie spostrzeżenie :)



4 paź 2014

!

Nie wiem kiedy czmychnął wrzesień, na który tak czekała.
Co gorsza, przypuszczam, że z październikiem może być podobnie.

life...



23 wrz 2014

goodbye

Za oknem zimny, ulewny deszcz. W mgnieniu oka ciepłe, słoneczne popołudnia stały się odległym wspomnieniem. Robię herbatę, zamiast cytryny dodaję soku z pigwy. To definitywny koniec lata. 

Ciepłej jesieni!


A w doodle google - polski motyw :)

1 wrz 2014

wrzesień

Pierwszy liść, który spadł dziś na moją głowę.
I pierwszy kasztan, którego, (o dziwo!) nie znalazło żadne dziecko.

Tak lubię wrzesień.


8 sie 2014

in the air

Wychodzę z domu dość wcześnie rano. Pada deszcz i jest zbyt chłodno jak na początek sierpnia. Po raz pierwszy tego lata myślę o jesieni.



20 lis 2013

life

Choć nie jestem życiową optymistką, to pomimo wszystkich ostatnich przeciwności i złośliwości  losu mam poczucie że life is beautiful, a małe rzeczy naprawdę potrafią cieszyć.


A do poczytani i popatrzenia łady blog ajloviuuu


 

29 paź 2013

październik

Wciąż jeszcze ciepło.
Jasne, ostre słońce, powietrze jakby zamglone, rozmyte.
Tak uwielbiam.
Zatrzymać czas.




22 paź 2013

nic


Nic się nie dzieję. A ja bym czegoś chciała, tylko czego to jeszcze nie wiem. Czegoś nowego, ładnego, czegoś czego inni mogli by mi zazdrościć. 
Aż mi trochę wstyd za siebie.
 

14 paź 2013

wycieczka

Jestem domatorem, typowym kotem piecuchowym, jednak czasem lubię podróże.
Szczególnie te małe.
Najbardziej te jesienne.




12 paź 2013

happy!


Jesienią jestem jak dziecko. Wszystko mnie zachwyca. Powiew wiatru, promień słońca przedzierający się przez drzewa, kasztan na chodniku, każdy spadający liść, zapach unoszący się w powietrzu. Właściwie lista jest znacznie dłuższa. Ale po co zanudzać. Lepiej iść na spacer poszurać butami w morzu kolorowych liści. 
:)

26 wrz 2013

Pożegnanie


Już na dobre pożegnałam się z latem. Mam wrażenie że jesień przyszła w tym roku jakoś wcześniej. Taka deszczowa. Chłodna i trochę ponura. Letnie ubrania, krótkie rękawki i zwiewne sukienki wróciły na dno szafy. Znów wyjęłam ciepłe swetry, wieczorem otulam się szczelniej kocem i popijam gorącą herbatę z cytryną przed snem. Gdy budzę się rano z deszczem za oknem, marzę o kubku gorącej kawy i rozgrzewającej zupie najlepiej dyniowej... 

A tym czasem w lasach fioletowią się pola wrzosu, takie piękne że chciałabym w nich zamieszkać :)