Z okazji że właśnie zaczął się wrzesień postanowiłam zaszaleć (cóż za szaleństwo ktoś powie!) i wrzucić coś innego niż zwykle. Jak zawsze na koniec wakacji robię małe podsumowanie; dzięki zdjęciom wszystko łatwiej zapamiętać wiec co i rusz eksperymentuję z nowymi metodami zapamiętywania chwil, wrażeń, barw - czyli tego wszystkiego co od razu budzi nasze wspomnienia :)
Mimo wszystko szkoda że lato, powoli ale jednak nieuchronnie się kończy...
do popatrzenia:
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz